Tag: test (page 1 of 1)

OPEL INSIGNIA – ALE JAKIE FOTELE!

 

WYŻEJ-ŚREDNIO

W tym tygodniu testowałem nowego Opla Insignie. Muszę przyznać, że na początku nie byłem przekonany do tego samochodu. Insignia głównie kojarzyła mi się z nieoznakowanymi radiowozami, a oprócz tego z samochodem ojca mojej byłej dziewczyny z czasów licealnych… Który zajmował jakieś wyższe–średnie stanowisko w dużej korporacji – ogólnie samochód dla kierowników klasy wyższej, czyli coś niekoniecznie fascynującego. A jednak się polubiliśmy, dlaczego?

PEUGEOT, CITROEN? NIEKONIECZNIE

Zacznijmy od tego, że mimo zakupienia przez koncern PSA marki Opel, Insignia nie jest hybrydą rozwiązań z Peugeota i Citroena. Odniosłem wrażenie, że jest to auto zamówione i zrobione w całości przez niemieckich inżynierów. Oznacza to, że żaden guzik czy opcja w systemie nie powinna was zaskoczyć. Układ w kokpicie jest intuicyjny i zupełnie inny od reszty samochodów z koncernu. Wszystko jest tam, gdzie trzeba i wszystko działa. Z wyjątkiem jednej sprawy, która całkiem mnie zaskoczyła, a zdarzyło mi się o niej zapomnieć.

GALERIA ZDJĘĆ NA DRIVETRIBE

Read more

Peugeot 308 SW – PO SZYNACH

spotkanie na szczycie

            Nie spodziewałem się wiele od bardzo „korporacyjnie” skonfigurowanego 308 SW (SW to oznaczenie Peugeota w wersji kombi). Samochód był srebrny, z srebrnymi 16-calowymi felgami. Wyglądał jak typowy samochód firmowy i w gruncie rzeczy jak wyglądał, taki był (konkurent Golfa Kombi – powstają oskarżenia, jakoby VW płaciło mi za te ciągłe porównania do modeli z palety ich marki; prawda jest taka, że nawet nie dostaję od nich aut na testy). W dzisiejszych czasach wspólnych płyt podłogowych na przestrzeni 80 modeli od tego samego producenta, dziwnych podwyższanych stworków w postaci Nissana Juka czy Mazdy CX-3, niewiele normalnych, nieusportowionych samochodów (a i z tymi bywa różnie) prowadzi się pewnie i z poczuciem, jak gdyby inżynierowie stanęli przy tablicy z projektami, zdjęli wszystkie auta, które mają być zrobione na tej samej płycie podłogowej do końca miesiąca, zostawili tam tylko 308 i stwierdzili: „Zróbmy jeden dobrze prowadzący się samochód, nawet w wersji z dieslem”. Nie wiecie, jak się cieszyłem, że nikt z finansów im w tym nie przeszkodził.

Read more