WYŻEJ-ŚREDNIO

W tym tygodniu testowałem nowego Opla Insignie. Muszę przyznać, że na początku nie byłem przekonany do tego samochodu. Insignia głównie kojarzyła mi się z nieoznakowanymi radiowozami, a oprócz tego z samochodem ojca mojej byłej dziewczyny z czasów licealnych… Który zajmował jakieś wyższe–średnie stanowisko w dużej korporacji – ogólnie samochód dla kierowników klasy wyższej, czyli coś niekoniecznie fascynującego. A jednak się polubiliśmy, dlaczego?

PEUGEOT, CITROEN? NIEKONIECZNIE

Zacznijmy od tego, że mimo zakupienia przez koncern PSA marki Opel, Insignia nie jest hybrydą rozwiązań z Peugeota i Citroena. Odniosłem wrażenie, że jest to auto zamówione i zrobione w całości przez niemieckich inżynierów. Oznacza to, że żaden guzik czy opcja w systemie nie powinna was zaskoczyć. Układ w kokpicie jest intuicyjny i zupełnie inny od reszty samochodów z koncernu. Wszystko jest tam, gdzie trzeba i wszystko działa. Z wyjątkiem jednej sprawy, która całkiem mnie zaskoczyła, a zdarzyło mi się o niej zapomnieć.

GALERIA ZDJĘĆ NA DRIVETRIBE

Read more