Menu Close

Tag: Okiem Kierowcy

ŠKODA CITIGO STYLE – PIERWSZY GOLF GTI

INTRYGA GTI

            Volkswagen wpadł na genialny pomysł. W momencie, w którym nawet Polo jest już zdecydowanie większe od pierwszego Golfa GTI. Na ważnym spotkaniu w Wolfsburgu powstaje rewolucyjna wizja: co by się stało, gdybyśmy wzięli istniejącego już VW Up! i przeprowadzili na nim terapię GTI?

            Efekt? Media oszalały – Top Gear, The Grand Tour, Carthrottle i wszystkie duże dzienniki („Panie reżyserze: polskie i zagraniczne”), dosłownie wszyscy rzucili się na nowe wersje czegoś, co – jak mieli nadzieję – będzie dawało wrażenia z jazdy zbliżone do kultowego pierwszego Golfa GTI. Zdania, czy rzeczywiście takie daje, są podzielone… ale czemu o tym piszę? W małym Up!ie GTI siedzi ten sam mały silniczek co w testowanej przeze mnie małej Skodzie CITIGO. Różnica jest subtelna i polega na implementacji do litrowego, trzycylindrowego silnika turbiny. GTI ma 120 koni, a mój model miał ich 60 i… na dwójce przy wciśniętym gazie wciąż potrafił palić gumę.

Read more

Toyota Aygo – MAŁY BUNTOWNIK W DUŻYM MIEŚCIE!

SONY DSC

          Osobą, która wpadła na pomysł stworzenia segmentu małych aut miejskich (Segment A), był przedsiębiorca Nicolas Hayek – prezes firmy produkującej zegarki Swatch. Założenie było stosunkowo proste: miał to być maleńki pojazd dla dwóch osób, z bagażnikiem na skrzynkę piwa, a jednocześnie bezpieczny i wygodny jak samochód normalnych rozmiarów. Dodatkowym warunkiem, który został przedstawiony Mercedesowi przez prezesa firmy produkującej popularne zegarki, była cena – samochód miał być tani jak auto z drugiej ręki. Mercedes grzecznie wysłuchał Pana Hayka i kierując się chęcią zysku oraz badaniami rynku, postanowił puścić w niepamięć zdanie o cenie.  I tak już w 1998 roku ruszyła produkcja i sprzedaż Smarta ForTwo. 

          Przez długi czas konkurencja nie była w stanie doścignąć Smarta. Przemyślana budowa i sławne już bezpieczeństwo, jakie daje ten model, pozwoliło mu na długi czas stać się monopolistą na rynku tego typu aut.

          Jednak przez 18 lat konkurencja nie próżnowała. W ostatnich latach Renault wprowadził innowacyjny model Twizzy, a Fiat zawojował rynek swoją przeuroczą 500’tką, zabierając klientów Smartowi i Mini. A Toyota? Japońska marka wypuszcza model Aygo.

SONY DSC

          Dzięki uprzejmości salonu Toyoty W&J Wiśniewski, który pomógł postawić mi pierwsze kroki w szalonej motoryzacyjnej blogosferze, dostałem na kilka dni drugą generację Toyoty Aygo. Autko, mimo małych rozmiarów, przyciągało ogromną liczbę spojrzeń. Podejrzewam, że wpłynął na to jaskrawo żółty kolor i bardzo ładne 15-calowe koła w metalicznym czarnym kolorze nazwanym przez producenta Piano Black. Wydaje mi się, że w odróżnieniu od poprzedniej wersji ten model ma zdecydowanie więcej charakteru. Oprócz wspomnianego już odważnego koloru, składa się na to mnóstwo małych smaczków, które bardzo mnie ucieszyły. Zaczynając od dużego – jak na ten samochodzik – przedniego spojlera rodem z Mitsubishi Lancera EVO, przez wielkie czarne X idące od zderzaka przez maskę,  żeby zgrabnie skończyć się na lusterkach. Pieczętując na czarnym dachu z wgłębieniami, które pobudzają wyobraźnię, dając nadzieję na niesamowite prędkości. Byłoby doskonale, gdyby tak było… Jednak najprawdopodniej pełnią tylko funkcje praktyczną, polegającą na zwiększeniu miejsca nad głowami pasażerów, ale… Kto by się tym przejmował? Zsumowane powodują uśmiech na twarzy kierowcy za każdym razem, kiedy zbliża się do swojego agresywnego, szczęśliwego, małego autka.

SONY DSC

SONY DSC

          Bez wątpienia do rewelacyjnych rzeczy w tym aucie należy system multimedialny. Jest to jeden z bardziej intuicyjnych systemów, z jakimi miałem przyjemność obcować. Podłączenie telefonu, wstukanie w nawigacje ulicy Grzegżółki (taka ulica istnieje, sprawdźcie) na Ursynowie? Nie ma problemu! Od samego początku żadna tego typu czynność nie zajęła mi dłużej niż 30 sekund – to ogromnie poprawia komfort w codziennym użytkowaniu.

SONY DSC

     Jeśli kiedykolwiek jeździliście gokartem, nie powinniście mieć problemu z opanowaniem Aygo. Dopóki nie dotkniecie kolanem guzika kontroli trakcji, wszystko jest dokładnie takie, jakbyście oczekiwali od samochodu przeznaczonego do miasta.

SONY DSC

          Kierownica chodzi bardzo lekko, co przy małych miejskich prędkościach jest idealnym rozwiązaniem. Dzięki zastosowaniu technologii VVT-i, czyli zmiennych faz rozrządu, litrowy silniczek Aygo kręci się do 7 tysięcy obrotów! Zapewnia to  dynamiczną jazdę bez potrzeby nieskończonego wachlowania biegami. Na pierwszych trzech biegach 69 koni radośnie i bez problemowo osiąga 100 km/h.  Co i tak daje możliwość stracenia prawa jazdy na większości dróg w Warszawie. Bez obaw można się wybrać na trasę szybkiego ruchu. Mały silniczek nie ma problemu w rozpędzeniu Toyoty do 120/130 km/h. Jednak przy takich prędkościach nie należy spodziewać się specjalnego komfortu. Pamiętajmy, że jest to autko, którym bez problemu zaparkujemy w prawie każdym miejscu. 

SONY DSC

          Jeszcze jednym pozytywnym aspektem tego autka jest liczba drzwi, w którą został wyposażony. Niesamowite, że na tak małej powierzchni udało się upakować dodatkowe dwoje z tyłu! Zdecydowanie zwiększa to komfort dla tylnych pasażerów i, z tego co słyszałem od starszych kolegów, daje możliwość łatwego umiejscowienia młodego potomstwa.

SONY DSC

          Muszę przyznać, że polubiłem Aygo. Niestety nie jest idealna. Wśród małych niedogodności, których można się spodziewać, jest fakt, że osoba taka jak ja, licząca 191 centymetrów wzrostu, nie usiądzie z tyłu komfortowo. Jednak osoby mające ich poniżej 185 nie mają już z tym trudności.

          Znalazłem tylko dwie, dodatkowo niezbyt istotne ,wady. Pierwsza nie będzie dotyczyć 99% procent populacji, jednak dla mnie była całkiem istotna. Nie wiem, jak bardzo wysocy byli ludzie, którzy ustalili położenie guzika włączającego i wyłączającego kontrolę trakcji. Nie jestem do końca pewien, czy winne było położenie guzika czy uwielbienie mojego kolana do jego regularnego wciskania. Czyniąc to, moje kolano decydowało się na wyłączenie lub przynajmniej znaczne zwiększenie tolerancji ABS’u. Muszę przyznać, że zaraz po deszczu było to dla mnie nie lada niespodzianką. Ta jedna czynność zmienia auto w prawdziwego buntownika. Delikatne hamując na światłach, można zostawić ślad na drodze niczym Mustang. Natomiast drobne hamowanie na większym skrzyżowaniu spowodowało coś, co mogło wyglądać jak nieudolne próby naśladowania Kena Blocka… Po pewnym czasie zauważyłem, że kiedy moje kolano zabrnie w złą stronę, na prędkościomierzu pojawiała się czerwona ikonka z identycznym logotypem, jak ten na guziczku. Rozwiązaniem problemu było spoglądanie na niego przy każdej zmianie biegu. Ostatecznie udało mi się opracować technikę unikania regionu pod kierownicą, gdzie znajdował się guzik. Jestem pewien, że nawet jeśli ten problem będzie kogokolwiek dotyczyć, to szybko opanuje technikę zmiany biegów bez zbliżania się do groźnego guziczka. Bo warto.

SONY DSC

          Najmniejsza Toyota jest dokładnie tym, o czym pomyślał Nicolas Hayek, budując wizję pierwszego Smarta. Posiada bagażnik w którym mieszczą się nawet dwie skrzynki piwa. Cena nowego samochodu z 7 calowym ekranem i rewelacyjnym systemem multimedialnym zaczyna się od 36 500 złotych. Dodatkowo samochodzik jest bezpieczny, co potwierdza 5 gwiazdek bezpieczeństwa, a wspomniany guziczek na pewno stanie się pożądanym elementem, kiedy spadnie pierwszy śnieg, a wasze Aygo, już celowo, dostanie skumulowanych ambicji Kena Blocka i Kuby Przygońskiego przed najbliższym supermarketem.

Dwa Fordy Fiesta ST? Coś musiało pójść nie tak.

 

SONY DSC

Nie tak dawno miałem okazję zrobić kilka zdjęć odebranej prosto z salonu Fieście ST. Kilka dni temu okazja się powtórzyła. Tym razem udało mi się namówić dwóch znajomych z tym rewelacyjnym hothachem na wspólną sesję. Muszę się przyznać, że jestem fanem tego samochodu, toteż gdy przytrafiła się taka okazja byłem bardziej niż szczęśliwy.

SONY DSC

Fiesta ST nie należy do samochodów wolnych. Pierwsza setka w okolicach szóstej sekundy. Prędkość maksymalna w okolicach 220 km/h. Układ kierowniczy należy do jednych z bardziej precyzyjnych w tej klasie, a zawieszenie daje możliwość poczucia sportowej iskry bez podskakiwania na każdej nierówności. Napędzana jest uturbionym silnikiem o pojemności 1600 cm3 z funkcją EcoBoost. Dzięki niej autko dostaje dodatkowe 15 koni mechanicznych kiedy tego bardzo potrzebujemy.

SONY DSC

Jedno z aut na zdjęciach przeszło delikatny chiptunning, przez co jego moc teraz wynosi powyżej 200 koni, co może nie jest dużą zmianą, przy seryjnych 182, lecz zauważalną dla dynamiki auta. Największą zmianą pomiędzy dwoma „badboy’ami” był dźwięk. Ten wydobywający się z wydechu samochodu po „chipie” był zdecydowanie głębszy, basowy… lepszy. 

SONY DSC

SONY DSC

Po umyciu samochodów, pojechaliśmy zrobić kilka zdjęć w zakamarkach Bemowa. Niestety po 20:30 światło nie należało do najlepszych. Dlatego na kolejne miejsce został wybrany duży, pusty parking przy centrum handlowym.

SONY DSC

SONY DSC

DYGRESJA

Dwie Fiesty + centrum handlowe = ? 

 

Po zrobieniu kilku zdjęć stojących aut. Powstał pomysł, żeby zrobić jeszcze jedno ujęcie z dwoma samochodami w ruchu. Lecz… Czarna bestia, za żadną cenę nie dała się uruchomić. Po włożeniu do stacyjki kluczyk nie poruszał się w żadną stronę, bez najmniejszego drgnięcia. Po długiej godzinie dzwonienia do wszelkich znajomych, z pytaniem czy może mieli taki problem. Została ustalana ostateczna recepta na problem. Wezwać ASO Forda…

SONY DSC

Dla dociekliwych! Pan ze „Złomka” powiedział nam , że identyczny problem z stacyjką jest popularny w Fordzie Transit.

BMW 218i CABRIO

1

Po pierwsze, jak wolny by ten samochód nie był, a 3 cylindry nie zapewniają niesamowitych osiągów, on jest po prostu przepiękny.

5

Zachowujące powagę, a jednocześnie dające rozrywkę najmniejsze cabrio od BMW jest wykonane z najlepszych materiałów.

4

6

Istnieje ogromna ilość możliwych konfiguracji jego wyposażenia, łącznie z posrebrzanym dachem. Czy nie jest to rewelacyjne?

7

8

Pierwsza setka nadchodzi tuż poniżej 10 sekundy. Jednak nie specjalnie bym się tym przejmował i mogę zapewnić każdego, że nie nie będzie go to dręczyć kiedy znajdzie się z otwartym dachem jadąc przez malutką wieś, oddychając świeżym powietrzem lub zbierając zaciekawione spojrzenia przechodniów na ulicach każdego miasta. 

3