Citroen C3 Aircross 

            „8 kolorów nadwozia, 3 kolory dachu, 4 Pakiety Kolor − Citroën C3 AIRCROSS dostosuje się do Twojego gustu. Wybieraj spośród 90 dostępnych kombinacji.” Mój jest biały i ma czarne relingi, które, jak się dowiedziałem od przemiłej pani z biura prasowego, potrafią unieść ciężar do 70 kilogramów. W środku będziemy mogli wybrać aż 5 wersji kolorystycznych! Wnętrze mojego modelu jest czarne.

            Po co ten wstęp? Przygotujcie się na prawdziwie polski test. Wszystko będzie czarno-białe, zresztą w czasie pisania tego tekstu pogoda też nie dopisuje, a na dworze jest po prostu szaro. Aircrossowi na tle obecnego krajobrazu brakuje tylko sławnego kamuflażu autorstwa Jona Olssona, żeby w ogóle stać się pojazdem-ninją. Czy to oznacza, że to nudny samochód? W żadnym wypadku.


W KWESTII ZADAŃ SPECJALNYCH

            Miałem już przyjemność testować system Grip Control w innych samochodach z koncernu PSA, ale to pierwszy raz, kiedy w czasie testów znów „zima zaskoczyła kierowców”. Po przesunięciu pokrętełka znajdującego się na centralnej konsoli, w „tryb śnieg” auto nabiera jakichś magicznych właściwości. Zaparkowałeś na zielonym trawniku, a po wyjściu ze sklepu okazało się, że trawnik bardziej przypomina śnieżne błoto? Samochód nie potrafi sobie poradzić w trybie normalnym, żeby z niego wyjechać? „Tryb śnieg” w systemie Grip Control spowoduje, że auto z przednim napędem bez zająknięcia wyprowadzi cię z niewygodnej sytuacji. Nikt nie potrafi poradzić sobie z autem na warstwie świeżego śniegu? Ten system daje Ci wręcz niebezpieczną pewność siebie za kierownicą przednionapędowego auta. Oczywiście, jeśli przesadzisz, samochód wpadnie w poślizg, jednak będziesz musiał się postarać, a niewykluczone, że pomóc sobie hamulcem ręcznym, żeby tego dokonać.

KOMFORT, WYGODA, FUNKCJONALNOŚĆ

            Pod względem komfortu nie C3 Aircross ustępuje innym Crossoverom z segmentu B. Jest wystarczająco duży, żeby bez problemów zmieścić pięć osób, a w dłuższej trasie trzy osoby nie powinny mieć ciasno na tylnej kanapie. Szerokość prawie dwóch metrów i długość czterech i dwóch dziesiątych metra powoduje, że nie ma tam ścisku. Dla wielu osób istotny może być fakt, że Aircrossowy bagażnik nie ma żadnego progu, także możemy wykorzystać całą jego pojemność 410 litrów i 520 litrów po złożeniu tylnych siedzeń. Co ważne, nawet po tym cała przestrzeń jest gładka. Ciekawostką może być pojemność „kufra” odchodzącego modelu C4 Cactus: 358 litrów. Tak samo, jak ze wszystkimi innymi wymiarami starszego brata, C3 Aircross, pod wieloma względami go przerósł. Czy to dobrze? Nie wiem, ale liczę tej C3’jce takiego samego sukcesu jak jego rodzeństwu.

PROWADZENIE I ELEKTRONIKA

            Samochód ma bardzo mały promień skrętu, co jest zaskakujące. Parkowanie będzie ułatwione nie tylko ze względu na wyższy prześwit, ale też dzięki ponad standardowej manewrowości. Nie jest to auto sportowe i też nie czuć, aby miało takie aspiracje. To spokojne, rodzinne auto z lubianym i znanym już systemem multimedialnym, z którego obsługuje się radio, telefon, ale też klimatyzację i konkretne ustawienia samochodu. Model, który testowałem, został wyposażony w silnik 1.2 PureTech 110 koni, który w zupełności wystarcza do dynamicznej jazdy po mieście, jak i rozpędzenia auta do prędkości autostradowych.

PODSUMOWUJĄC

            Jeśli szukasz auta, które będzie wyższe, poradzi sobie z codziennymi warunkami na jezdni i bocznych, często błotnych dróżkach, to jest nim Citroen C3 Aircross 1.2 PureTech 110 koni. Wersja wyposażenia Shine jest całą z pewnością zadowalająca, a podgrzewana przednia szyba to bardzo przydatna opcja, warta swojej ceny.

Cena Citroena C3 Aircross od 52 900 złotych

Cena testowanego modelu: około 70 tysięcy z opcjami.

LINK DO GALERII NA DRIVETRIBE