Wszystkie wersje Abarth Fiata pięćset są, nawet w nielimitowanej wersji, ciekawym samochodem. Dlaczego? Na pierwszy rzut oka są kolejnym hothatchem, jednak wystarczy chwila w Abarthcie, żeby zrozumieć, że nie jest to bezpośredni konkurent dla Fiesty ST, Peugeota 208 GTi czy Clio RS. Główną różnicą jest rozmiar – 595 i 695 są po prostu mniejsze i bardziej „surowe” od wyżej wymienionych samochodów, a jednocześnie posiadają podobną moc. Najmocniejsza wersja Abartha to 695 biposto, która, przy wadze mniejszej od tony na przednie koła, przekazuje 190 KM. Następnie mamy wersję Competizione, która posiada 180 KM i jest znacznie bardziej cywilizowana, gdyż posiada radio i… klimatyzację. W 695 Biposto takich luksusów nie znajdziemy (mimo większej ceny). Są także wersje: Turismo, Pista i po prostu 595, przy czym każde z nich różni się mocą, wydechem, zawieszeniem, hamulcami etc. Jest to wszystko nieco skomplikowane i na pierwszy rzut oka może wydawać się niezrozumiałe, ale chwila spędzona na stronie Abartha (http://www.abarth.pl/ ) spowoduje, że nie będziecie mieli z uporządkowaniem tej wiedzy większych problemów.

OK, ALE CZYM JEST 695 XSR YAMAHA LIMITED EDITION?

Abarth 695 XSR Yamaha Limited Edition to efekt współpracy włoskiej marki z japońskim producentem m.in. motocykli z serii XSR. Model ten ma upamiętnić współpracę Abartha z zespołem Yamaha w moto GP. Mały fiacik został wyposażony w ten sam silnik co w innych pięćsetkach z logiem skorpiona, czyli 1.4 T-Jet, a moc została w nim podkręcona z podstawowych 140 KM aż do 165 KM. Za dobre tłumienie nierówności odpowiadają amortyzatory firmy Koni oraz sprężyny od Eibacha. Odniosłem wrażenie, że w porównaniu do 595 Competizione, którym miałem przyjemność jeździć wcześniej, XSR radzi sobie lepiej na zakrętach i delikatniej przekazuje informacje o dziurach kręgosłupowi kierowcy, co nie zmienia jednak faktu, że dalej jest to Abarth – nie spodziewajmy się zatem wielkiego komfortu.

JAK JUŻ JESTEŚMY PRZY WYGODZIE…

            Właśnie, może o tym. Nie wiem, czy wcześniej mieliście przyjemność jeździć jakąkolwiek pięćsetką spod znaku włoskiego skorpiona, ale są pewne rzeczy, które nie zmieniają się niezależnie od wersji. Po pierwsze – nie wiem, jak małe trzeba mieć rączki, żeby stojąc w zamkniętym samochodzie móc zmienić ustawienie oparcia fotela. Jeśli wpadniecie na szalony pomysł zmiany ustawienia fotela stojąc w korku (nie mówicie, że nie tęskniliście za tym tematem), bez otwarcia drzwi może wam się to nie udać (mnie się nie udało). Ilość miejsca pomiędzy drzwiami, a pokrętłem do zmiany ustawienia to jakieś 4-5 cm. Po drugie – za każdym razem, kiedy jechałem Abarthem, był on wyposażony w fotele z włókna węglowego (straszne życie blogera) i nie wiem, czy kiedykolwiek siedziałem na czymś równie twardym. Nie są one źle ułożone, ale czy jedna lub dwie poduszki lub odrobina jakiejś „zmiękczającej” wkładki kogoś by skrzywdziła? Choć może podkreśla to poczucie szalonego włoskiego Abartha…

WRAŻENIA Z JAZDY

            Kończę z narzekaniem i zaczynam najciekawszą cześć. Bo co was interesuje to, że ma mały bagażnik w wersji Cabrio, skoro to przecież rozmiarowo Renault Twingo. Limitowaną wersję Abartha 695 XSR Yamaha Limited Edition Cabrio (uff!) prowadzi się lepiej od 595 Competizione, ponieważ… ma ona mniej mocy, nie jest tak absurdalnie twarda, a wszechotaczające włókno węglowe w kabinie (i poza nią) tworzy klimat, który sprawia uczucie prowadzenia czegoś szczególnie wyjątkowego. Ponadto, co chwila możecie spojrzeć na tabliczkę pomiędzy siedzeniami, którą możecie pochwalić się przed znajomymi, żeby mieli świadomość: takich aut istnieje tylko 695 w wersji z dachem i 695 w wersji Cabrio. 

PODSUMOWANIE

            Abarth 695 XSR to bez wątpienia wyjątkowy samochód. Jest szybki, głośny, charakterystyczny, limitowany i, mimo tego, że najprawdopodobniej zniszczy Ci kręgosłup, po kilku godzinach zaczynasz za nim tęsknić. Porada: Abarth 695 XSR nie jest dobrym samochodem: jest mały, twardy, niepraktyczny, ale bez wątpienia jest najlepszym Abarthem. Oznacza to, że mimo tego, że wielokrotnie wyklniesz wszystkiego jego większe lub mniejsze wady, po pewnym czasie będzie Ci go brakowało na podjeździe. Wszystkie 500-tki marki Abarth, jakimi miałem okazję jeździć, są po prostu cudownie głupkowate. Są zbyt głośne, mają zbyt miękkie przełożenia skrzyni biegów, których się po nich nie spodziewasz, ale pod koniec tworzą delikatnie magiczny chaos, który, jeśli kiedykolwiek jeździliście włoskim autem i uśmiechnęliście się sami do siebie, na pewno zrozumiecie.

Wszystkie 19 zdjęć można zobaczyć w galerii o tu: GALERIA ZDJĘĆ ABARTH 695 XSR

Stosunek masy do mocy: 6,3 kg/KM 

Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,3 s 

Moc maksymalna: 165 KM

Prędkość Maksymalna: 218 km/h 

Waga testowanego modelu: 1075 kg